poniedziałek, 4 czerwca 2012

Smart Madness


Nie ma to jak dobry prezent na Dzień Dziecka. Tym razem zadanie domowe najszybciej odrobił Samsung wypuszczając 1 czerwca swój flagowy model smartphone’a Galaxy oznaczonego numerem 3. 

Standardowo jak przy tego typu premierach wszystko jest szybsze, większe i droższe. Ekran HD, cztery rdzenie i bateria zapakowana na tyle mądrze żeby nasz telefon wytrzymał ustawowy „jeden dzień z hakiem”. 

Co z nowości? Sterowanie głosem ( już to skądś znamy), obraz w obrazie i automatyczne usypianie ekranu to trochę mało innowacji jak na multimedialną maszynkę za 2500zł. Obudowa też niespecjalnie powala wykonaniem – nadal jest zgrabne ale plastikowe pudełko.

Nie chcemy wyjść na Applowych fanboy’ów (czy tam fangirls? ) ale chyba bardziej wyczekujemy nadchodzącej konferencji Apple na WWDC 2012. Siri jak śmigało bajecznie tak śmiga dalej ( cierpliwie czekamy na spolszczoną wersję), wygląd i materiały nadal mogą dla nas pozostać niezmienione przez kolejne generacje, pozostaje tylko już kwestia systemu którego beta zostanie zaprezentowana już za kilka dni. Czym tym razem nas zaskoczy Apple? Plotki mówią o odejściu od map Google i implementacji własnych, pełna integracja z Facebookiem (yay!) i pewnie kilka mniej znaczących dodatków. Wszystko po to by na przełomie września/października zakupić nowe cacko z „piątką” nazwie.

A co szykuje dla nas „piątka”? Tutaj drżymy na wieść o zmianie złącza dock co wiąże się ze zmianą wejść CAŁEGO osprzętu od etui poczynając na głośnikach Yamahy kończąc. Why Apple? Why? Niemal pewny już jest większy ekran (pozdrawiamy naszych programistów, którz już przeklinają nową rozdzielczość) i możliwa zmiana wymiarów karty SIM (znowu!?).

Mimo wszystkich wad i zalet, ponownie ustawimy się grzecznie w kolejce po nowe „rewolucyjne” urządzenie z logiem „japka”. W tym całym smartphone’owym szaleństwie brakuje nam jednak prawdziwej rewolucji na miarę pierwszego iPoda czy iPhone. 

Czy pojawi się ostatecznie iTV? Czy nowe laptopy będą zbudowane z liquid metal? Google, co z Google Glasses?

Nasze pieniądze czekają. Nie zawiedźcie nas. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz