Nie
ma to jak dobry prezent na Dzień Dziecka. Tym razem zadanie domowe najszybciej
odrobił Samsung wypuszczając 1 czerwca swój flagowy model smartphone’a Galaxy
oznaczonego numerem 3.
Standardowo jak przy tego typu premierach wszystko jest
szybsze, większe i droższe. Ekran HD, cztery rdzenie i bateria zapakowana na
tyle mądrze żeby nasz telefon wytrzymał ustawowy „jeden dzień z hakiem”.
Co z
nowości? Sterowanie głosem ( już to skądś znamy), obraz w obrazie i
automatyczne usypianie ekranu to trochę mało innowacji jak na multimedialną
maszynkę za 2500zł. Obudowa też niespecjalnie powala wykonaniem – nadal jest
zgrabne ale plastikowe pudełko.
Nie
chcemy wyjść na Applowych fanboy’ów (czy tam fangirls? ) ale chyba bardziej
wyczekujemy nadchodzącej konferencji Apple na WWDC 2012. Siri jak śmigało
bajecznie tak śmiga dalej ( cierpliwie czekamy na spolszczoną wersję), wygląd i
materiały nadal mogą dla nas pozostać niezmienione przez kolejne generacje,
pozostaje tylko już kwestia systemu którego beta zostanie zaprezentowana już za
kilka dni. Czym tym razem nas zaskoczy Apple? Plotki mówią o odejściu od map
Google i implementacji własnych, pełna integracja z Facebookiem (yay!) i pewnie
kilka mniej znaczących dodatków. Wszystko po to by na przełomie
września/października zakupić nowe cacko z „piątką” nazwie.
A co
szykuje dla nas „piątka”? Tutaj drżymy na wieść o zmianie złącza dock co wiąże
się ze zmianą wejść CAŁEGO osprzętu od etui poczynając na głośnikach Yamahy
kończąc. Why Apple? Why? Niemal pewny już jest większy ekran (pozdrawiamy
naszych programistów, którz już przeklinają nową rozdzielczość) i możliwa
zmiana wymiarów karty SIM (znowu!?).
Mimo
wszystkich wad i zalet, ponownie ustawimy się grzecznie w kolejce po nowe
„rewolucyjne” urządzenie z logiem „japka”. W tym całym smartphone’owym
szaleństwie brakuje nam jednak prawdziwej rewolucji na miarę pierwszego iPoda
czy iPhone.
Czy pojawi się ostatecznie iTV? Czy nowe laptopy będą zbudowane z
liquid metal? Google, co z Google Glasses?
Nasze
pieniądze czekają. Nie zawiedźcie nas.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz